Zanim przejdziesz do czytania, zrób dla siebie jedną małą rzecz: usiądź wygodnie i weź głęboki oddech Jeszcze jeden głęboki wdech i głęboki wydech. Właśnie tak… Jeśli masz pod ręką olejek eteryczny, dyfuzor, to idealny moment, by z niego skorzystać – aromaterapia to świetny sposób, by od razu wyciszyć rozbiegany umysł.
Jako hipnoterapeutka od lat spotykam się z Wami w chwilach ogromnych życiowych przełomów. Prowadzę gabinet w Warszawie na Kabatach i online, co daje mi możliwość obserwowania, z jakimi przekonaniami i obawami najczęściej do mnie przychodzicie.
Na pierwszych sesjach często pojawia się jedno ciche, podszyte delikatnym lękiem pytanie: „Pani Magdo, a co będzie, jak stracę kontrolę? Widziałam kiedyś w telewizji, że facet w hipnozie udawał kurę!”. Zawsze wtedy uśmiecham się szeroko i z przyjemnością tłumaczę. Rozprawmy się i tutaj z tym mitem: proszę, nigdy nie mylcie hipnozy terapeutycznej ze sceniczną. Filmy, (tak, zwłaszcza te z Woodym Allenem!), pokazy iluzjonistów czy głośne telewizyjne show to zupełnie coś innego. To wyłącznie rozrywka, iluzja i sztuka szokowania widza.
Hipnoterapia kliniczna natomiast to zbadany naukowo, w 100% bezpieczny proces głębokiej relaksacji i ukierunkowanej uwagi, który wykorzystujemy do pracy terapeutycznej z Twoim wyzwaniem lub zasobem.
Warto sobie też uświadomić, że trans hipnotyczny to naturalny stan naszego mózgu, w który zapadasz codziennie, np. tuż przed zaśnięciem.
Od szpitali po policyjne śledztwa
Najnowsze dane neurologiczne (w tym badania rezonansem magnetycznym i EEG) dobitnie pokazują, w jaki sposób fale mózgowe zmieniają swoją częstotliwość podczas transu (przechodząc z codziennych fal beta na odprężające fale alfa i theta), celowo omijając nasz oceniający umysł i dając dostęp do emocji.
Wiedzą o tym doskonale specjaliści na świecie. W USA od dawna hipnoza stosowana jest w placówkach medycznych tam, gdzie potrzebne są szybkie i wymierne efekty. Szpitale używają jej jako wsparcia w znieczulaniu pacjentów – od mniejszych zabiegów stomatologicznych, przez oddziały leczenia poparzeń, aż po tzw. hipnoporody. Za pomocą odpowiednich sugestii można znacząco obniżyć odczuwanie bólu w mózgu. Z kolei w kryminalistyce (m.in. w USA) przez lata sięgano po tzw. hipnozę śledczą. Służyła ona temu, aby pomóc świadkom przypomnieć sobie zablokowane w szoku detale zdarzeń. Dziś jednak psychologia kliniczna podchodzi do tego narzędzia w śledztwach z ogromną ostrożnością – wiemy bowiem z badań, że nasza pamięć w transie bywa niezwykle plastyczna i łatwo o fałszywe wspomnienia.
To dlatego w gabinecie tak ważna jest absolutna etyka i profesjonalizm terapeuty, który towarzyszy procesowi, a nie go kreuje.

Wiara a hipnoterapia – czy to w ogóle bezpieczne dla ludzi wierzących?
To drugie najczęstsze pytanie. „Magda, czy to nie stoi w sprzeczności z moją wiarą katolicką?”. Powiem wprost: hipnoterapia, używana etycznie, absolutnie nie stoi w sprzeczności z naukami kościoła katolickiego. A jeśli potrzebujecie dowodu na piśmie – już w 1956 roku Papież Pius XII, podczas oficjalnego wystąpienia przed środowiskiem medycznym, jasno zaaprobował stosowanie hipnozy do celów terapeutycznych i diagnostycznych przez profesjonalistów, uznając ją za moralnie dopuszczalne narzędzie.
Chcę Was też uspokoić w jeszcze jednej, kluczowej kwestii: w kwestii wolnej woli. W chrześcijaństwie wolna wola to absolutny fundament i dar dla każdej istoty. Ludzie często boją się, że w transie „ktoś im tę wolę odbierze” lub narzuci coś obcego. Nic bardziej mylnego! Ten lęk jest zrozumiały, a ponieważ większość z nas została wychowana w takim, a nie innym kontekście kulturowym, tę kwestię pragnę podkreślić szczególnie mocno. Twój wewnętrzny „stróż” czuwa przez cały czas – Twoja podświadomość nigdy nie przyjmie sugestii, która kłóciłaby się z Twoim sumieniem, moralnością czy osobistym systemem wartości. Na początku spotkania zawsze ustalam z moim klientem, jaki jest jego system wartości, by niepotrzebnie nie konfudować jego umysłu w trakcie sesji hipnotycznej.
Co ciekawe, wielu moich wierzących klientów po sesji dzieli się ze mną przepięknym wglądem: stan głębokiego transu hipnotycznego niezwykle przypomina im… stan głębokiej, kontemplacyjnej modlitwy.
Kiedy uciszamy zgiełk zewnętrznego świata, odkładamy na bok analizowanie i nasze rozbiegane ego, wreszcie robimy w sobie przestrzeń na świętą ciszę.
Uzdrawianie emocjonalnych ran i uwalnianie bolesnych doświadczeń pod okiem etycznego terapeuty to nic innego jak mądre dbanie o cudowny instrument, jakim jest nasz umysł. To korzystanie z niesamowitego potencjału neuroplastyczności, w jaki z miłością wyposażył nas Bóg.
Etyka i bezpieczeństwo procesu
Dla mnie najważniejsze jest bezpieczne i etyczne wykorzystanie tego narzędzia. I właśnie to najczęściej podkreślają moi klienci po sesjach: bezpieczeństwo, etyka i zaufanie. Często też słyszę o wewnętrznym cieple i „tworzeniu przestrzeni bez oceny”.
Jak to działa, że to działa? Otóż podświadomość to oprogramowanie Twojego komputera. Nawet jeśli świadomie bardzo chcesz być w szczęśliwym związku, mieć świetną pracę i czuć spokój, ale na poziomie podświadomym niesiesz lęk z dzieciństwa albo przekonanie „nie zasługuję na miłość” – Twój system będzie ulegał awarii. Terapia pomaga zjechać „windą” do tych piwnicznych lęków, bezpiecznie je nazwać, rozbroić i napisać oprogramowanie na nowo.
Wiem jednak, że nie każdy jest gotowy na tak głęboką pracę w gabinecie od razu. I to jest absolutnie w porządku! Jeśli nie jesteś jeszcze pewna/-y, czy chcesz skorzystać z pełnej sesji, stworzyłam bezpieczne, łagodne narzędzia do pracy własnej – nagrania sesji regeneracyjnych:
-> magdalenagolda.com/nagrania.
Dzięki nim możesz w domowym zaciszu, bez żadnej presji, zapoznać się z moim głosem, energią i sposobem prowadzenia relaksacji. Te nagrania stanowią też doskonałe wsparcie dla moich obecnych klientów – służą jako narzędzia do pracy własnej pomiędzy naszymi sesjami w gabinecie.
Dlaczego to tak istotne z medycznego punktu widzenia? Twarde dane naukowe pokazują, że stan głębokiej relaksacji to nie jest tylko „miłe lenistwo”, ale kluczowa potrzeba fizjologiczna.
Gdy umysł wchodzi w odprężenie, celowo aktywujemy przywspółczulny układ nerwowy (odpowiedzialny za odpoczynek i trawienie). Badania dowodzą, że podczas takiej regeneracji drastycznie spada poziom kortyzolu (hormonu stresu), reguluje się ciśnienie krwi i tętno, a organizm uruchamia procesy odnowy komórkowej i wzmacnia odporność. Dając sobie tę chwilę z nagraniem, dosłownie programujesz swoje ciało na zdrowie.
Wejdź do STREFY NAGRAŃ i sprawdź dostępne tam próbki. A gdy któraś z nich Ci się spodoba, możesz od ręki kupić ją w pełnej wersji, pojedynczo lub w pakiecie.
Dlaczego łączę hipnozę z pracą z ciałem, oddechem i energią
W mojej praktyce nigdy nie zatrzymuję się jednak wyłącznie na poziomie samego umysłu. Do klasycznego transu dodaję coś, co zamyka cały proces w piękną, głęboką całość: pracę z ciałem, oddechem, oraz energią. Dlaczego to tak ważne? Ponieważ ciało pamięta wszystko. W świetle najnowszych badań z zakresu neuronauki, psychosomatyki i traumoterapii praca poprzez ciało (tzw. podejście somatyczne) powinna uzupełniać każdą terapię konwersacyjną. Nasze ciało i powięź pamiętają każdą niewyrażoną emocję, lęk czy stres długo po tym, jak nasz logiczny umysł zdąży o nich zapomnieć.
Trudne przeżycia potrafią dosłownie „utknąć” w tkankach i układzie nerwowym jako chroniczne napięcie.
Kiedy na sesjach łączymy podróż do podświadomości z uwalnianiem blokad z ciała i regulacją oddechową, transformacja zachodzi na każdym poziomie.
Twój umysł puszcza stare, ograniczające przekonanie, a Twoje ciało w tym samym momencie bierze głęboki, wolny oddech ulgi, zrzucając z barków ciężar noszony latami.
Żeby ten proces uwalniania był dla Ciebie jeszcze bardziej miękki i przyjemny, dodatkowo wspieram go aromaterapią klasy terapeutycznej.
Wyobraź sobie, jak ten głęboki, naturalny zapach w ułamku sekundy dociera bezpośrednio do Twojego mózgu emocjonalnego – nagle czujesz, jak puszcza ucisk w klatce piersiowej, ramiona bezwiednie opadają, a całe Twoje ciało zalewa fala błogiego, ciepłego rozluźnienia.
To uczucie, jakbyś po bardzo długiej podróży w końcu wróciła do bezpiecznego domu.
Uwielbiam obserwować ten moment na sesji, który za każdym razem niesamowicie działa na zmysły: kiedy wdychasz przygotowaną przeze mnie, w 100% czystą mieszankę olejków stworzoną z myślą o Twoich emocjach. Czasem dodaję w żartach, widząc na koniec sesji rozluźnioną twarz i ciało mojego klienta, że „efekt masażu jest wliczony w cenę sesji hipnoterapii”. To przyjemny, satysfakcjonujący moment dla obu stron.
Z czym właściwie możemy pracować?
Często pytacie mnie: „Magda, a czy z moim problemem też można przyjść na sesję?”. Właśnie dlatego oferuję krótkie 20-minutowe konsultacje (link do kalendarza poniżej).
Odpowiedź zazwyczaj brzmi: tak, ponieważ pracujemy u samego źródła. W moim gabinecie używam hipnoterapii jako najskuteczniejszej metody pracy z podświadomością i wzorcami. Najczęściej pomagam Wam w:
- uwalnianiu chronicznego stresu, głębokich lęków i powracających ataków paniki
- technikami hipnotycznymi świetnie radzimy sobie też z bezsennością, wypaleniem zawodowym czy dolegliwościami psychosomatycznymi
- pracujemy nad budowaniem poczucia własnej wartości, wychodzeniem z uwikłań w toksyczne relacje oraz uwalnianiem blokad w sferze finansów
- hipnoterapia to także niezwykle skuteczne wsparcie przy odpuszczaniu nałogów czy problemach z zajadaniem emocji.

W hipnozie terapeutycznej możemy więc pracować nad rozpuszczeniem blokad i „zniwelowaniem problemu” lub uwolnieniem Twojego potencjału i wzmocnieniem danego zasobu. W obu przypadkach jest to praca na głębokim poziomie – u samego źródła.
Niezależnie od tego, czy niesiesz w swoim plecaku niewyleczone rany z dzieciństwa – a praca z Wewnętrznym Dzieckiem to jeden z najważniejszych i najpiękniejszych fundamentów mojej pracy, o którym już niedługo napiszę Wam zupełnie osobny tekst – Twoja podświadomość doskonale wie, co jest potrzebne do powrotu do równowagi. Trzeba jej tylko pozwolić dojść do głosu.
Od podświadomości prosto do duszy
A teraz moja ukochana część tej pracy. Wytłumaczę Wam, jak praca z podświadomością (według koncepcji Junga) naturalnie łączy się z pracą z Nadświadomością/Wyższą Jaźnią, czyli po prostu… z Twoją Duszą.
Carl Gustav Jung wypowiedział kiedyś słowa, które dla nas, hipnoterapeutów, stały się czymś znacznie więcej niż tylko trafnym spostrzeżeniem. Stały się naszym zawodowym drogowskazem, absolutnym fundamentem pracy i swego rodzaju mantrą. To esencja i najpiękniejsza definicja tego, co dzieje się podczas udanej terapii. Jung napisał:
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.
Te słowa idealnie oddają to, jak potężną siłę mają nasze ukryte programy. Kiedy wydaje Ci się, że w życiu prześladuje Cię pech, że ciągle trafiasz na ten sam typ niewłaściwych ludzi, albo że Twój lęk i sabotaż biorą się znikąd – bardzo często bezwiednie odtwarzasz po prostu stary zapis na dysku podświadomości. W hipnoterapii robimy dokładnie to, o czym mówił Jung: bierzemy bezpieczną latarkę, schodzimy do nieświadomości (podświadomości – wg różnych nurtów) i rzucamy światło na te ukryte mechanizmy. Dopiero wtedy odzyskujesz prawdziwą wolność wyboru. Przestajesz pozwalać, by przeszłość pisała Twój scenariusz pod płaszczykiem „ślepego losu”.
No dobrze, to jak to działa, że podświadomość bierze się pod rękę z nadświadomością? Wyobraź sobie pokój, w którym gra na cały regulator telewizor (Twój analityczny umysł) i pięć rozstrojonych radiostacji (Twoje podświadome lęki, stres i narzucone wzorce). Zza ściany ktoś delikatnie puka. To Twoja Dusza, Wyższa Jaźń, która niesie najlepsze i optymalne dla Ciebie podpowiedzi. Niestety, w tym hałasie nie masz szans jej usłyszeć.
Kiedy wchodzimy w trans i sprzątamy wzorce podświadome, wyłączamy radia jedno po drugim. Robi się cicho. I właśnie wtedy pojawia się przestrzeń na metody rozwoju duchowego, na realny, czysty kontakt z Wyższą Jaźnią.
Widziałam to na sesjach dziesiątki razy: klient oddycha głębiej, z jego twarzy znika całe napięcie, a wglądy, które do niego przychodzą, płyną z poziomu absolutnej Mądrości, w której nie ma oceniania, jest tylko wsparcie i miłość.
Jeśli czujesz, że chcesz otworzyć drzwi do swojego spokoju i posłuchać głosu, który wie o Tobie to, co najlepsze – wiesz, gdzie mnie szukać. Pracuję wielowymiarowo, a dla tych z Was, którzy kochają dodatkowo otulić się naturą, mam osobną przestrzeń, gdzie dowiecie się wszystkiego o kojącej mocy roślin:
Jeśli chcesz dowiedzieć się, czy hipnoterapia jest dla Ciebie, zapraszam Cię do umówienia jej tutaj -> SESJA HIPNOTERAPII lub skorzystania najpierw z KONSULTACJI.
lub
